Wymogi celne Porady ekspertów

Nowe przepisy dotyczące importu odzieży z Chin

Chiny są największym producentem tekstyliów na świecie. Wytwarzane tam wyroby mają bardzo niską cenę a ich jakość systematycznie się poprawia. Nic dziwnego, że wiele europejskich firm jest zainteresowanych importem odzieży i tekstyliów z Państwa Środka. Z początkiem nowego roku zmieniają się zasady importu wspomnianych kategorii towarów do krajów Unii Europejskiej. Uznaliśmy, że jest to ważny temat, który warto przybliżyć naszym użytkownikom

 

Z dniem 1. stycznia 2008 wygasają kontyngenty ilościowe na import do Unii Europejskiej dziesięciu kategorii tekstyliów. Zostały one wprowadzone 11. czerwca 2005 roku przez Komisje Europejską w imieniu wszystkich państw członkowskich, by ochronić rynek Unii przed zalewem odzieży oraz tekstyliów z Chin. Była to bezpośrednia konsekwencja tego, że na początku 2005 roku doszło do pełnej liberalizacji w handlu tekstyliami.

Bardzo szybko okazało się, że import do Unii gwałtownie rośnie. Europejska federacja przemysłu włókienniczego EURATEX, już w marcu złożyła skargę i apel do Komisji Europejskiej o wprowadzenie klauzuli ochronnych w 12 kategoriach produktów. Na początku kwietnia oficjalną skargę złożyła Francja. Komisja początkowa nie zareagowała zbyt energicznie. Dopiero uzyskane dane statystyczne przekonały komisarza ds. handlu Petera Mandelsona, iż należy wszcząć śledztwo w sprawie 9 kategorii tekstyliów (7 wspomnianych przez EURATEX, 2 dodane przez Komisje), których import jest szczególnie wzmożony i przekroczył wyznaczone wcześniej stany alarmowe. Wzrost importu wahał się w zależności od kategorii, od 54% do 534%. Komisja wszczęła śledztwo w trybie natychmiastowym, które miało stwierdzić czy rzeczywiście doszło do naruszenia rynku wspólnoty, i jakie kroki należy podjąć w celu jego ochrony. Rozpoczęły się konsultacje ze stroną chińską. Komisja zaapelowała do Chin o samoograniczenie eksportu.

Premier Chińskiej Republiki Ludowej Wen Jiabao (温家宝) niechętnie zapowiedział pewne ograniczenie w eksporcie. Jednak pod wpływem silnego lobby członków Unii będących głównymi producentami tekstyliów oraz EURATEX, komisarz Mandelson zapowiedział rozpoczęcie oficjalnych rozmów z Chinami w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO) w sprawie dwóch kategorii produktów: podkoszulków oraz przędzy lnianej. Dzięki skupieniu się jedynie na dwóch kategoriach, ewentualnie wprowadzenie ograniczeń odbyłoby się znacznie szybciej.

Komisja Europejska użyła dodatkowego argumentu, że Chiny wypychają z rynków Unii słabszych konkurentów, takich jak Pakistan, Indonezja, Tajlandia, Korea Południowa, Filipiny, Mauritius, Maroko, Bangladesz. Stojąc przed możliwością ponownego znacznego ograniczenia eksportu tekstyliów strona chińska zaproponowała kompromis: zwiększenie opłat eksportowych na 74 rodzaje tekstyliów o średnio 400%. Jednak państwa Unii zdawały sobie sprawę, że taka podwyżka oznacza de facto, przy wartościach absolutnych, jedynie podwyżki rzędu kilku bądź kilkudziesięciu centów USD. Odrzucono więc tę propozycje. Chiny bardzo ostro zareagowały, oskarżają Unie o łamanie zasad WTO. Zapowiedziały nawet złożenie skargi do tej organizacji. Jednak ostatecznie zwyciężył pragmatyzm. Unia Europejska jest dla Chin drugim partnerem handlowym po Stanach Zjednoczonych.

W czerwcu 2005 roku w Szanghaju, Peter Mandelson oraz ówczesny minister handlu Chińskiej Republiki Ludowej, Bo Xilai’a (薄熙来) podpisali porozumienie. W ramach tego porozumienia ustalono roczne limity wzrostu importu na 10 z 35 zliberalizowanych kategorii. W 2005 roku limit wzrostu miał wynieść 8% dla trzech kategorii: swetry, spodnie męskie, bluzki; 10% dla: podkoszulki, sukienki, biustonosze, przędza lniana; 12,5% dla: tkaniny bawełniane, pościel, obrusy i ścierki. Ustalono także limity na lata 2006 oraz 2007. 10% dla: swetry, spodnie męskie, bluzki, podkoszulki, sukienki, biustonosze, przędza lniana; 12,5% dla tkaniny bawełniane, pościel, obrusy i ścierki. Co to dokładnie oznaczało można zobrazować na przykładzie pościeli (za jednostkę przyjęto tony): w 2005 roku eksport pościeli wyniósł 14,040 tony, przy ustalonej stopie wzrostu wysokości 12,5%, eksport w 2006 miał wynieść 15,759 ton a w 2007 17,770 ton. Aby importować produkty, z którejkolwiek z 10 wymienionych wyżej kategorii należało uzyskać licencje importową. Były one wydawano po uprzednim przedstawieniu licencji eksportowej strony chińskiej (wydawanej przez władze ChRL) oraz zweryfikowaniu ustalonych limitów.

Szybko okazało się, że podpisane porozumienie chroni jedynie europejskich producentów, importerów zaś naraża na straty. Wiele firm już w sierpniu 2005 roku zapowiadało podjęcie kroków prawnych przeciwko Komisji Europejskiej. Główną przyczyną tej sytuacji było wadliwie skonstruowane porozumienie. Zostało ono podpisane 10 czerwca a jego przepisy miały wejść w życie 12 lipca. W dodatku nowe zezwolenia na eksport Chińczycy zaczęli wydawać dopiero z dniem 20 lipca. W tym wydawałoby się krótki okresie czasu między 10 czerwca a 20 lipca wielu importerów złożyło bardzo wielkie zamówienia. Gdy towar zaczął dopływać do Europy, ustanowione limity bardzo szybko uległy wyczerpaniu. Kontenery z nadwyżką były zatrzymywane w portach i nie mogły zostać wpuszczone na teren Unii. Importerzy oraz firmy zlecające całą swą produkcję w Chinach, zostali zmuszeni do szukania dostawców w innych krajach jak Indie, Bangladesz czy Turcja. Oszacowano, że podpisanie tak restrykcyjnych warunków importu odzieży oraz tekstyliów z Chin, narazi europejski handel na straty wysokości 800 mln euro. Gdy pod koniec sierpnia okazało się, że w portach jest zatrzymane ponad 85 mln sztuk chińskich tekstyliów, Komisja Europejska postanowiła ponownie rozpocząć negocjacje z Chinami.

Rozważano trzy możliwości rozwiązania kryzysu. Pierwsza zakładała wpuszczenie na rynki Unii całego zalegającego w magazynach towaru. Pomysł ten wywołał jednak ostry sprzeciw krajów południa Europy. Kolejnym rozwiązanie było wpuszczenie na rynek zalegających towarów, wykorzystując limity zaplanowane na rok 2006. No to rozwiązanie nie chciała zgodzić się strona chińska. Trzeci plan, zakładał przesunięcie towarów wewnątrz limitów ustalonych na rok 2005, co było możliwe, ponieważ nie zostały wyczerpane limity na tkaninę bawełnianą. Jednak Chiny zdawały sobie sprawę w jak niewygodnej sytuacji znajduje się Unia, dlatego też prowadziły bardzo twarde negocjacje. W dodatku premier Wielkiej Brytanii, Tony Blair zaapelował o rozwiązanie kryzysu przed mającym rozpocząć się 6 września 2005 szczytem Unii Europejskiej.

Porozumienie podpisano 5 września. Uzgodniono, że ok. połowa z 85 mln sztuk odzieży z Chin, zostanie wpuszczona na rynki unijne poza limitami, 25% zostanie dopuszczone wykorzystując limity na rok 2006, a pozostałe 25% zostanie przesunięte pomiędzy kategoriami produktów. Na mocy uzgodnionego porozumienia, ustalono także środki mające zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości. Wprowadzono dodatkowy margines bezpieczeństwa w corocznych limitach, przygotowano specjalną rezerwę w kategorii tkaniny bawełniane. Zapewniono także większą elastyczność w przesuwaniu towarów między limitami z poszczególnych lat i między kategoriami towarów. Usprawniono również system wydawania licencji importowych.

Porozumienie z czerwca 2005 roku miało wygasnąć z dniem 31 grudnia 2007 roku. Komisja Europejska i państwa UE uznały, że nadal koniecznie jest monitorowanie importu tekstyliów z Chin. Dlatego też 9 października 2007 roku zdecydowano, że od 1 stycznia 2008 roku dla ośmiu kategorii tekstyliów będzie obowiązywał system podwójnej kontroli (double-checking). Następujące kategorie zostały nim objęte: podkoszulki, pulowery, spodnie męskie, bluzki, bielizna pościelowa, suknie, biustonosze, przędza lniana. Rezygnacja z kontyngentów jest krokiem w kierunku liberalizacji handlu tekstyliami między UE a Chinami. Zachowano jednocześnie możliwość ścisłego monitorowania importu ośmiu kategorii tekstyliów. Dzięki temu Komisja Europejska będzie miała możliwość szybkiego zareagowania jeśli przepływ towarów zacznie powodować szkody u unijnych producentów. Powinno to zapobiec powtórce sytuacji z 2005 roku.

System podwójnej kontroli oznacza, że należy najpierw uzyskać kopie licencji eksportowej chińskiego kontrahenta. Na jej podstawie będzie można ubiegać się o pozwolenie na przywóz. Taki dokument będzie mogło wydać każde z państw Unii Europejskiej. W wypadku Polski pozwolenia będą wydawane przez Ministerstwo Gospodarki.

 Maciej Pletnia

Zamów darmową konsultację
z ekspertem BigChina!

Masz pytania dotyczące importu z Chin do Polski? Możemy Ci pomóc!
Nasz specjalista skontaktuje się z Tobą i udzieli wszystkich potrzebnych informacji.

W trakcie niezobowiązującej rozmowy telefonicznej możesz dowiedzieć się:

Wypełnij formularz, a skontaktujemy się z Tobą w ciągu maksymalnie 24h.