Import z Chin do Polski w 2026 roku to nadal jedna z najbardziej dochodowych gałęzi handlu. Niezależnie od tego, czy planujesz pierwszy transport drobnicowy, czy skalujesz biznes o kolejne kontenery, kluczem do sukcesu jest bezpieczeństwo i znajomość procedur.
Import towarów z Chin stał się niezwykle popularny wśród polskich przedsiębiorców ze względu na konkurencyjne ceny i szeroki asortyment dostępny na chińskim rynku. Skalę tego zjawiska obrazują statystyki – w 2024 roku wartość importu z Chin do Polski wyniosła aż 49,2 mld EUR.
Taka skala obrotu oznacza jednak konieczność doskonałej znajomości przepisów. Każdy importer musi przestrzegać licznych wymogów prawnych, aby jego towar bez problemów przekroczył granicę i trafił legalnie na rynek.
Niniejszy poradnik omawia najważniejsze aspekty prawne importu z Chin do Polski – od formalności związanych z rejestracją firmy, przez kwestie celne i podatkowe, po wymagania dotyczące certyfikatów, bezpieczeństwa produktów i etykiet. Dzięki temu artykułowi dowiesz się, na co zwrócić uwagę, by bezpiecznie i zgodnie z prawem sprowadzać towary z Chin.
Import z Chin jest uznawany przez prawo unijne jako handel z państwem trzecim, co oznacza konieczność stosowania unijnych procedur celnych oraz formalności związanych z odprawą. Towary importowane spoza UE podlegają obowiązkowej odprawie celnej, natomiast zakup wewnątrz UE (wewnątrzwspólnotowe nabycie) odbywa się bez tej procedury, co znacznie upraszcza handel między członkami Wspólnoty.
Aby rozpocząć import z Chin, należy spełnić określone wymogi formalne, a cały proces wymaga odpowiedniego przygotowania pod względem prawnym i organizacyjnym.
Pierwszym krokiem do legalnego importu jest prowadzenie zarejestrowanej działalności gospodarczej w Polsce. Importerem może być np. osoba fizyczna prowadząca jednoosobową działalność (wpis w CEIDG) lub spółka (wpis do KRS).
Każdy przedsiębiorca planujący import z Chin musi uzyskać numer EORI. Jest on niezbędny do odpraw celnych w UE i służy do identyfikacji importera w elektronicznych systemach celnych. W Polsce numer EORI nadawany jest na podstawie numeru NIP firmy, a wniosek składa się elektronicznie. Bez ważnego EORI towary nie przejdą odprawy celnej.
Numer EORI dla polskich firm bazuje na numerze NIP (np. format: PLXXXXXXXXXX00000). Rejestracji EORI dokonuje się na platformie PUESC (Portal Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych). Uzyskanie numeru EORI jest bezpłatne.
BDO, czyli Baza Danych o Produktach i Opakowaniach oraz o Gospodarce Odpadami, to kompleksowy system teleinformatyczny stworzony na podstawie ustawy o odpadach z 14 grudnia 2012 r. i działający w formie elektronicznej od 2018 roku. W 2020 roku dodano moduły ewidencji i sprawozdawczości, umożliwiające pełne realizowanie obowiązków ekologicznych online.
Obowiązkowi wpisu do rejestru podlegają przedsiębiorcy, którzy:
Rejestracja w BDO jest obowiązkowa dla przedsiębiorców zobowiązanych ustawą o odpadach — za brak wpisu może grozić kara do 1 000 000 zł. Podobnie wygląda kara za błędy w ewidencji lub brak numeru BDO na dokumentach.
Wniosek składa się elektronicznie przez platformę BDO (rejestr-bdo.mos.gov.pl) z użyciem profilu zaufanego lub e‑ID. Po poprawnym złożeniu wniosku, marszałek województwa nadzoruje rejestrację w ciągu 30 dni i nadaje unikalny numer BDO. Opłata rejestrowa (jednorazowa) i opłata roczna: od 2025 roku to 200 zł dla mikroprzedsiębiorstw i 800 zł dla pozostałych firm .
NIP europejski (VAT-UE) to polski numer NIP z przedrostkiem PL – np. PL1234567890. To właśnie ten numer identyfikuje przedsiębiorcę jako podatnika VAT zarejestrowanego do transakcji wewnątrzwspólnotowych.
Choć NIP europejski kojarzy się przede wszystkim z handlem wewnątrz UE, importer z Polski sprowadzający towary z Chin może go potrzebować, jeśli towar zostanie odprawiony celnie w porcie innym niż Polska (np. Hamburg, Rotterdam), a następnie przewieziony do Polski — wówczas będzie stosowana procedura wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów.
Rejestracja odbywa się poprzez złożenie formularza VAT-R w urzędzie skarbowym, w części C.3 („Transakcje wewnątrzwspólnotowe”). Po rejestracji przedsiębiorca otrzymuje aktywny numer VAT-UE, którym musi posługiwać się w dokumentach i zgłoszeniach celnych.
Każdy numer VAT-UE można zweryfikować w unijnym systemie VIES, aby upewnić się, że jest aktywny i ważny.

CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) to mechanizm granicznego podatku węglowego wprowadzony rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady w październiku 2023 roku. Jest uzupełnieniem systemu EU ETS (handlu emisjami), który dotąd obejmował wyłącznie producentów w UE. Celem CBAM jest zapobieganie tzw. „ucieczce emisji”, czyli przenoszeniu produkcji do państw spoza UE, gdzie przepisy klimatyczne są mniej restrykcyjne (np. Chiny).
Do 31 grudnia 2025 roku CBAM obejmuje importerów towarów z sześciu sektorów: cementu, aluminium, nawozów, żelaza i stali, wodoru oraz energii elektrycznej. Towary objęte mechanizmem są wymienione z wykorzystaniem kodów CN/HS w Annex I do Rozporządzenia CBAM — nie każdy produkt z danego sektora jest objęty, tylko konkretne pozycje taryfowe.
Importerzy, którzy mają wątpliwości co do objęcia towaru CBAM, powinni sprawdzić kod CN danego produktu i – w razie wątpliwości – wystąpić o wiążącą informację taryfową (WIT).
Od 1 stycznia 2026 r. zacznie obowiązywać reżim definitywny: importerzy będą zobowiązani nie tylko raportować, ale również posiadać certyfikaty CBAM odpowiadające emisjom zawartym w importowanych towarach.
Trwają prace legislacyjne i analizy dotyczące poszerzenia zakresu CBAM o dodatkowe sektory i produkty „downstream”. Jednak na dziś nie istnieje oficjalna data dla nowych branż takich jak szkło, ceramika, papier, wapno czy produkty rafineryjne — są to propozycje i potencjalne obszary rozszerzenia.
Ścisłą współpracę z chińskimi dostawcami – importerzy będą musieli uzyskiwać od producentów rzetelne dane o emisjach bezpośrednich i pośrednich, aby prawidłowo wypełnić obowiązki deklaracyjne wynikające z CBAM.
Przygotowanie na dodatkowe koszty – od 2026 r. importerzy zostaną zobowiązani do umarzania certyfikatów CBAM. Oznacza to realne obciążenia finansowe, które należy uwzględnić w kalkulacjach importowych oraz w cenie końcowej towarów.
Wdrożenie procedur sprawozdawczych i kontrolnych – konieczne będzie systematyczne gromadzenie danych o emisjach, współpraca z niezależnymi weryfikatorami, uzyskanie statusu „autoryzowanego deklaranta CBAM” oraz zapewnienie wysokiej jakości i zgodności informacji zawartych w dokumentacji importowej.
Importerzy objęci CBAM będą musieli:
Nie wiesz czy obowiązek CBAM dotyczy importowanych przez Ciebie produktów? Sprawdzimy to za Ciebie. Przeczytaj nasz artykuł na temat Sprawozdania CBAM.

Każdy importowany towar spoza Unii Europejskiej musi zostać prawidłowo sklasyfikowany w systemie celnym. Służą do tego kody celne (HS/CN).
HS (Harmonized System) jest międzynarodowym systemem sześciocyfrowych kodów, które grupują towary. Na jego bazie Unia Europejska stworzyła rozszerzoną wersję ‒ Nomenklaturę Scaloną (CN), której kody mają osiem cyfr: pierwsze sześć to kod HS, kolejne dwa służą do dokładniejszego rozróżnienia produktu.
Prawidłowa klasyfikacja ma kluczowe znaczenie — od kodu zależą stawki cła, wymagane formalności przy imporcie, a także odpowiedni VAT.
W Polsce od 1 lipca 2020 r. dla większości towarów stosuje się CN do celów podatku VAT (zastępując stare kody PKWiU 2008 dla towarów), co uprościło rozliczenia podatkowe. Usługi nadal klasyfikuje się według PKWiU 2015.
Innymi słowy: teraz zarówno na potrzeby cła, jak i podatku VAT stosuje się jednolitą klasyfikację towarów według kodów CN.
Najlepiej korzystać z oficjalnych baz taryfowych. W Polsce użytecznym narzędziem jest ISZTAR4 – wyszukiwarka taryf celnych dostępna przez portal PUESC. Dla towarów importowanych do UE pomocna będzie także unijna baza TARIC.
Wyszukując kod – wpisz nazwę lub opis produktu, przejrzyj propozycje oraz porównaj opisy działów i pozycji taryfowych, aby znaleźć kod najlepiej pasujący do Twojego towaru.
Jeśli istnieje wątpliwość lub nie jesteś pewien klasyfikacji, możesz wystąpić do Krajowej Administracji Skarbowej o wiążącą informację taryfową (WIT/BTI) – urząd formalnie potwierdzi, jaki kod celny (CN / HS) obowiązuje dla danego towaru.
Jeśli na dokumentach celnych zostanie podany błędny kod HS/CN, urząd może zakwestionować zgłoszenie, co opóźni procedurę odprawy oraz spowoduje konieczność dokonania korekt (cła, podatku VAT itp.). Zaniżenie stawki cła poprzez błędny kod może prowadzić do dopłat z odsetkami, a w poważnych przypadkach – do nałożenia kary.
Z kolei właściwy kod pozwala poznać stawkę celną z wyprzedzeniem i sprawdzić, czy towary nie są objęte dodatkowymi obciążeniami (np. cłem antydumpingowym) lub wymogami (np. certyfikatem, kontyngentem).
Podsumowując: zawsze dołóż starań, aby określić właściwy kod HS/CN dla importowanego towaru – to fundamentalna kwestia przy odprawie celnej. Pamiętaj, że prawidłowy kod HS/CN należy wpisać w formularzu jednolitego dokumentu administracyjnego, który stanowi podstawę zgłoszenia celnego.

Cło importowe to opłata, którą należy uiścić za wprowadzenie towarów spoza UE na obszar celny Unii. Wysokość cła zależy od klasyfikacji towaru (kodu celnego) oraz kraju pochodzenia towaru. Dla produktów pochodzących z Chin obowiązują standardowe stawki unijnej taryfy celnej (UE nie ma z Chinami umowy o wolnym handlu).
Stawki ceł mogą bardzo się różnić — dla wielu towarów przemysłowych wynoszą kilka-kilkanaście procent, jednak w przypadku artykułów chronionych (np. maszyny objęte środkami ochrony handlu, produkty podlegające antydumpingowi) stawki mogą być znacząco wyższe.
Co ważne: przesyłki o niewielkiej wartości (tzw. low-value consignments) do pewnego progu – np. do ok. 150 EUR – mogą być zwolnione z cła lub objęte uproszczonymi formalnościami celnymi, jednak VAT jest naliczany od wszystkich towarów importowanych bez względu na wartość.
Jeśli importujesz towar, zacznij od ustalenia kodu CN, sprawdź stawkę celną w bazach TARIC lub ISZTAR, oblicz wartość celną (cena zakupu + transport/ubezpieczenie do granicy UE), dolicz cło, a potem VAT od sumy wartości towaru + cła + kosztów transportu.
Podatek VAT z tytułu importu towarów spoza UE naliczany jest niezależnie od cła. W Polsce standardowa stawka VAT wynosi 23%, jednak dla niektórych kategorii towarów obowiązują stawki obniżone (np. 5%) — wszystko zależy od przepisów VAT i klasyfikacji CN/HS.
Podstawa opodatkowania VAT obejmuje:
Importujesz maszyny z Chin. Faktura zakupu opiewa na 10 000 PLN. Cło wynosi 5% (500 PLN). Transport i ubezpieczenie do granicy UE (np. portu UE) kosztuje 1 000 PLN.
Podstawa do obliczenia VAT będzie więc:
10 000 PLN (wartość towaru) + 500 PLN (cło) + 1 000 PLN (transport/ubezpieczenie) = 11 500 PLN.
VAT 23% od tej kwoty = 2 645 PLN.
Jeżeli jesteś czynnym podatnikiem VAT i towary służą działalności opodatkowanej, VAT zapłacony = 2 645 PLN możesz odliczyć w swojej deklaracji (o ile spełniasz warunki).

Cła antydumpingowe to jedno z najważniejszych narzędzi ochrony rynku Unii Europejskiej. Dla importerów z Polski mają one ogromne znaczenie, ponieważ mogą decydować o tym, czy import w ogóle będzie opłacalny.
Dumping oznacza sprzedaż towarów na rynkach zagranicznych po cenach niższych niż ich rzeczywista wartość – często poniżej kosztów produkcji. Taka praktyka ma na celu zdobycie przewagi konkurencyjnej i wyparcie lokalnych producentów z rynku. Aby temu zapobiec, Komisja Europejska nakłada na wybrane towary z Chin dodatkowe cła – tzw. cła antydumpingowe (czasem nazywane wyrównawczymi).
Cła antydumpingowe podnoszą ceny importowanych produktów do poziomu, który niweluje przewagę wynikającą z dumpingu. Chronią one europejskich producentów przed nienaturalnie niskimi cenami importu i stabilizują warunki konkurencji. Zwykle obowiązują przez okres 5 lat, po którym mogą zostać przedłużone, jeśli są nadal uzasadnione.
Przy planowaniu zakupu towarów z Chin konieczna jest dokładna weryfikacja kodu CN oraz sprawdzenie, czy produkt nie podlega dodatkowym stawkom. Niektóre chińskie fabryki mają przyznane niższe stawki indywidualne, a nawet zwolnienia, co może znacząco zmieniać kalkulację opłacalności.
Lista towarów jest długa i regularnie aktualizowana przez Komisję Europejską. W 2025 roku cła antydumpingowe obejmują m.in.:
Trzeba pamiętać, że cło antydumpingowe jest doliczane do standardowej stawki celnej — importer musi zapłacić zarówno zwykłe cło importowe, jak i dodatkowe cło antydumpingowe.
Więcej o cle antydumpingowym przeczytasz tutaj.

Incoterms 2020 (opracowane przez Międzynarodową Izbę Handlową) pełnią kluczową rolę w handlu międzynarodowym. Gdy są wpisane do umowy sprzedaży, stają się wiążącym elementem kontraktu, określającym, który z partnerów — sprzedający albo kupujący — ponosi koszty, ryzyko oraz odpowiedzialność za formalności celne, ubezpieczenie i dokumentację.
Każda reguła Incoterms 2020 precyzuje, kto odpowiada za poszczególne etapy transakcji — transport, odprawę eksportową, załadunek, odprawę importową, ubezpieczenie, opłaty celne i podatki. Incoterms nie regulują momentu nabycia własności (przejścia tytułu prawa własności) ani ceny sprzedaży, ale definiują moment, w którym ryzyko przechodzi ze sprzedającego na kupującego — co ma znaczenie przy odprawie celnej i naliczaniu VAT.

DDP (Delivered Duty Paid) kusi łatwością natomiast praktyka pokazuje, że import z Chin na tych warunkach bywa ryzykowny. Często łączy się z problemami takimi jak nieprawidłowe deklaracje celne (np. zaniżanie wartości towaru czy używanie błędnych kodów CN/HS), brak przejrzystej dokumentacji potwierdzającej zapłatę cła i podatków, opóźnienia przy odprawie lub nawet konfiskata towaru przez urząd celny.
Importer, mimo umowy DDP, może zostać prawnie uznany za formalnego importera („Importer of Record”) — co oznacza, że to on odpowiada za błędy przy imporcie, ustawowe kary i konsekwencje prawne, nawet jeśli to sprzedawca miał zapłacić te koszty.

Każdy towar importowany spoza Unii Europejskiej (np. z Chin) musi zostać zgłoszony do odprawy celnej — to oficjalna procedura, która umożliwia formalne wprowadzenie towaru na obszar UE po uiszczeniu wszystkich należnych opłat (cła, podatku VAT, ewentualnie akcyzy).
Deklarację importową składana się elektronicznie przez portal PUESC, korzystając z systemu AIS/IMPORT PLUS. W zgłoszeniu muszą znajdować się wszystkie wymagane dokumenty — faktura handlowa, dokumenty przewozowe (np. list przewozowy), ewentualnie świadectwo pochodzenia i inne dokumenty zależnie od rodzaju towaru.
Importer musi mieć ważny numer EORI — bez niego procedura odprawy nie zostanie przeprowadzona. Pominięcie zgłoszenia towaru do odprawy celnej jest naruszeniem przepisów i może skutkować sankcjami karno-skarbowymi lub innymi konsekwencjami prawnymi.
W ramach procedury odprawy celnej towary importowane spoza UE (np. z Chin) mogą być przestawione na różne procedury celne, w zależności od celu importu i łańcucha logistycznego:
Podczas odprawy celnej urząd celny sprawdza dokumentację towaru, a w razie potrzeby przeprowadza rewizję fizyczną — celem jest upewnienie się, że towary odpowiadają zgłoszonym danym i spełniają wszystkie wymogi prawne. Dla większości importerów stosowana będzie tzw. procedura dopuszczenia do swobodnego obrotu — standardowy import, po którym towary uzyskują status unijny.
Niezależnie od wybranej procedury, konieczne jest złożenie prawidłowo wypełnionego zgłoszenia celnego oraz przedstawienie kompletnej dokumentacji — co najmniej faktury handlowej, listu przewozowego i świadectwa pochodzenia.
Towary mogą zostać dopuszczone do obrotu dopiero po zakończeniu odprawy celnej i uiszczeniu wszystkich należnych opłat (cła, VAT, innych opłat, jeśli dotyczy).

Sprowadzenie towaru z Chin to nie tylko załatwienie spraw celnych. Importer ponosi odpowiedzialność za to, by produkt spełniał wszystkie europejskie wymogi prawne i posiadał wymagane certyfikaty oraz oznakowania. W Unii Europejskiej wiele grup towarów podlega szczegółowym regulacjom w zakresie bezpieczeństwa, składu czy emisji. Do najważniejszych należą:
Znak CE jest wymagany dla produktów objętych dyrektywami lub rozporządzeniami UE („nowego podejścia”) — np. sprzęt elektroniczny, maszyny, zabawki, urządzenia radiowe, środki ochrony indywidualnej i inne. Oznaczenie CE potwierdza, że wyrób spełnia zasadnicze wymagania dotyczące bezpieczeństwa i zdrowia oraz normy UE.
Producent (lub jego upoważniony przedstawiciel w UE) powinien przeprowadzić ocenę zgodności, sporządzić dokumentację techniczną oraz wystawić Deklarację Zgodności UE (EU Declaration of Conformity). Importer z kolei ma obowiązek sprawdzić, czy te dokumenty istnieją i są poprawne.
Importer musi przechowywać Deklarację Zgodności i dokumentację techniczną przez co najmniej 10 lat od momentu wprowadzenia produktu na rynek UE.
Brak oznakowania CE lub nieprawidłowa dokumentacja może skutkować zatrzymaniem towaru na granicy, odmową wprowadzenia na rynek albo nawet nakazem zwrotu lub zniszczenia produktu. Organy nadzoru rynku i celne coraz częściej kontrolują, czy importowane towary spełniają obowiązki dotyczące CE, deklaracji i dokumentacji.
Regulation REACH (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1907/2006) nakłada obowiązki na producentów, importerów i dystrybutorów, by substancje chemiczne i artykuły dostępne na rynku UE były bezpieczne dla zdrowia i środowiska.
Importer towarów z Chin musi sprawdzić, czy produkt zawiera substancje z Candidate List of Substances of Very High Concern (SVHC). Jeśli tak — i ich stężenie wynosi ponad 0,1% wagowo — importer ma obowiązek:
• poinformować odbiorców produktu o substancjach i ich bezpiecznym użyciu;
• zgłosić do ECHA, jeśli ilość importowanych SVHC jest ≥ 1 tona rocznie;
W przypadku, gdy importowane towary to substancje lub mieszaniny, albo gdy producent spoza UE angażuje Only Representative, obowiązki mogą się rozszerzać — np. na rejestrację, raporty lub testy.
Importer powinien też wymagać od chińskiego dostawcy certyfikatów / raportów z badań potwierdzających, że materiały nie zawierają zakazanych lub ograniczonych substancji (np. metali ciężkich, ftalatów, substancji rakotwórczych itp.). Niedopełnienie obowiązków REACH może skutkować zablokowaniem towaru, karami lub obowiązkiem wycofania produktu z rynku.
RoHS (Dyrektywa 2011/65/EU, tzw. RoHS-2) ogranicza użycie określonych substancji niebezpiecznych w sprzęcie elektrycznym i elektronicznym — m.in. ołowiu, rtęci, kadmu, sześciowartościowego chromu oraz niektórych ftalanów. Dotyczy to urządzeń RTV/AGD, sprzętu IT, narzędzi elektrycznych, zabawek elektronicznych i wielu innych produktów EEE.
Importer musi dopilnować, aby chiński producent dostarczył dokumentację potwierdzającą zgodność z RoHS — m.in. raporty z testów, deklarację zgodności, specyfikacje materiałów. Produkt podlegający RoHS musi spełniać limity zawartości substancji określone w dyrektywie oraz (jeśli dotyczy) w załącznikach rozszerzających dyrektywę.
Brak zgodności z RoHS uniemożliwia prawidłowe oznakowanie CE tam, gdzie CE jest wymagane dla sprzętu elektronicznego. Dodatkowo, produkty EEE często wymagają oznakowania zgodnego z dyrektywą WEEE — symbol przekreślonego kosza informuje użytkownika o obowiązku utylizacji sprzętu elektrycznego zgodnie z przepisami dotyczącymi odpadów.
W zależności od branży mogą obowiązywać dodatkowe certyfikaty i normy poza CE, REACH i RoHS. Przykładowo:
Importer jest traktowany bardzo podobnie do producenta — ponosi odpowiedzialność za to, że produkt jest bezpieczny i zgodny z przepisami UE. Zaniedbanie może prowadzić do zatrzymania towaru, kar finansowych czy wycofania produktu z rynku. Dlatego warto zawrzeć w umowie z chińskim dostawcą jasne zobowiązania: certyfikaty, testy, oznakowanie, etykiety, dokumentacja techniczna.

W świetle przepisów UE (rozporządzenie GPSR 2023/988) oraz polskiego prawa (Kodeks cywilny, ustawa o ogólnym bezpieczeństwie produktów), importer, który wprowadza na rynek UE produkt sprowadzany z Chin, ponosi odpowiedzialność podobną do producenta krajowego, jeżeli producent znajduje się poza UE.
Jeżeli produkt nie zapewnia bezpieczeństwa, jakiego można się po nim spodziewać przy normalnym użytkowaniu, i spowoduje szkodę osobie lub mieniu, importer może zostać zobowiązany do odszkodowania na zasadzie ryzyka — bez względu na winę producenta zagranicznego.
Dlatego:
GPSR zobowiązuje importera do monitorowania produktów po ich wejściu do sprzedaży (np. uwzględnianie skarg, raportów o problemach, współpraca z nadzorem rynku). Jeśli produkt stanowi zagrożenie, importer może zostać zmuszony do działań naprawczych — ostrzeżeń, wycofania produktu (recall) lub publicznego komunikatu o niebezpieczeństwie.
Sankcje za wprowadzenie produktu niezgodnego z przepisami mogą obejmować kary administracyjne (w Polsce nawet do 1 000 000 zł), a w przypadkach szczególnie poważnych – odpowiedzialność cywilną, a nawet karną.
Produkt sprowadzany z Chin (lub spoza UE), który ma być wprowadzony na polski rynek, musi być oznaczony oraz wyposażony w instrukcje i informacje w języku polskim. To wymóg prawny oraz praktyczny — konsument musi wiedzieć, jak bezpiecznie używać produkt.
Przepisy takie jak Rozporządzenie GPSR (art. 9 ust. 7) oraz ustawa o języku polskim nakładają obowiązki na importerów (lub producentów, jeśli mają oni siedzibę poza UE) w zakresie instrukcji, ostrzeżeń, etykiet i informacji o właściwościach towaru, które muszą być dostępne w języku polskim.
W przypadku produktów spożywczych obowiązuje Rozporządzenie (UE) 1169/2011 — informacje obowiązkowe (np. skład, alergeny, data ważności) muszą być podane w języku „łatwo zrozumiałym” dla konsumentów danego kraju — w Polsce oznacza to język polski.
Brak instrukcji lub etykiet w języku polskim może prowadzić do kar administracyjnych, odmowy wprowadzenia produktu do obrotu lub konieczności wycofania towaru. Z tego powodu importer powinien upewnić się, że chiński dostawca zapewni instrukcję użytkownika, etykietę i dokumentację techniczną przetłumaczone na polski — zanim produkt opuści fabrykę.
Dotyczy to szczególnie urządzeń elektronicznych, AGD, maszyn, narzędzi, zabawek itp., gdzie prawidłowe użytkowanie wpływa na bezpieczeństwo. Instrukcja powinna być napisana jasno i zrozumiale dla przeciętnego użytkownika. Jeśli produkt jest prosty (np. kubek, którego sposób użycia jest oczywisty), instrukcja nie jest wymagana.
Zasadą jest jednak: jeśli brak instrukcji może rodzić ryzyko niewłaściwego użycia – instrukcja musi być dołączona. Co ważne, brak wymaganej instrukcji obsługi w języku polskim może spowodować zatrzymanie towaru już podczas odprawy celnej – celnicy często to sprawdzają przy produktach podlegających dyrektywom. Zdarza się, że przy braku polskiej instrukcji Urząd Celny dopuści warunkowo towar po przedstawieniu tłumaczenia i zobowiązaniu importera do dołączenia instrukcji przed sprzedażą. Jednak równie dobrze może odmówić – wtedy importer musiałby przygotować instrukcje i dosłać je do miejsca odprawy celem dołączenia do towaru (na koszt importera), zanim towar opuści skład celny.
Wszelkie napisy informacyjne (np. nazwa produktu, model, numer seryjny, parametry techniczne, ostrzeżenia bezpieczeństwa, skład surowcowy itp.) powinny być w języku polskim, lub przynajmniej zawierać wersję polską.
Często dopuszczalne jest użycie piktogramów lub międzynarodowych symboli, ale jeśli są jakiekolwiek opisy tekstowe istotne dla użytkownika, muszą one być przetłumaczone. Przykłady: na zabawce trzeba umieścić ostrzeżenia (np. „Nieodpowiednie dla dzieci poniżej 3 lat”) po polsku; na urządzeniu elektrycznym – podstawowe dane (napięcie, moc, znak CE, symbol WEEE) oraz instrukcje bezpieczeństwa w języku polskim; na tekstyliach – informacje o konserwacji w formie symboli są wystarczające, ale skład materiałowy (bawełna 100% itd.) powinien być podany po polsku lub łacińskimi nazwami akceptowanymi w UE.
Nazwa własna produktu czy marka mogą pozostać w oryginale, podobnie nie tłumaczy się znaków towarowych ani nazw geograficznych, jednak wszelkie informacje użytkowe muszą być w języku polskim.
Zgodnie z przepisami Unii Europejskiej dotyczącymi nadzoru rynku (w tym Rozporządzenia (UE) 2019/1020 oraz Generalnego Rozporządzenia o Bezpieczeństwie Produktów — GPSR), produkt przeznaczony do wprowadzenia na rynek UE musi zawierać dane podmiotu odpowiedzialnego. W szczególności:
Podmiot ten powinien być wyraźnie wskazany na produkcie, opakowaniu, na przesyłce lub w dołączonej dokumentacji.
Jeśli produkt zawiera istotne komunikaty (np. instrukcje użycia, dawkowanie w przypadku chemikaliów lub suplementów, ostrzeżenia o zagrożeniach), to te informacje muszą być podane w języku polskim, jeśli produkt jest oferowany na rynku polskim.
Można to zrobić poprzez naklejkę z tłumaczeniem, jeżeli oryginalne opakowanie jest w innym języku, pod warunkiem że naklejka będzie:
Niedopełnienie tych obowiązków informacyjnych może skutkować dotkliwymi karami, dlatego pamiętaj, aby już przy zamówieniu towaru u chińskiego dostawcy ustalić kwestię instrukcji i etykiet. Często chiński producent ma gotową instrukcję po angielsku – poproś o jej wersję elektroniczną i zleć tłumaczenie na polski (tłumaczenie przysięgłe nie jest wymagane – ważna jest merytoryczna poprawność). Następnie prześlij plik PDF z polską instrukcją producentowi i poproś, by dołączył wydruki do każdego opakowania.

Od 2025 r. UE wprowadziło nowe wymogi informacyjne dla importu. Nowy system ICS2 wymaga, aby przewoźnicy, spedytorzy i inne podmioty łańcucha dostaw przekazywali elektronicznie dane dotyczące przesyłek — poprzez Entry Summary Declaration (ENS) — przed przybyciem towaru do UE.
W związku z szybkim wzrostem liczby przesyłek o niskiej wartości importowanych spoza UE, Komisja Europejska proponuje likwidację aktualnego zwolnienia celnego dla przesyłek konsumenckich o wartości do 150 EUR. Zgodnie z propozycją każda taka przesyłka może podlegać opłatom celnym, niezależnie od wartości.
Dodatkowo, w komunikacie z lutego 2025 r. przewidziano wprowadzenie opłaty manipulacyjnej w wysokości 2 EUR za każdą przesyłkę importowaną do UE — opłata ta miałaby być ponoszona przez sprzedawców lub platformy internetowe. Parlament Europejski opowiada się za szybkim przeprowadzeniem tych zmian oraz za wzmocnieniem egzekwowania przepisów o bezpieczeństwie produktów.
W praktyce oznacza to, że import małych przesyłek z Chin może w przyszłości wiązać się z koniecznością opłacenia VAT, ceł oraz dodatkowych opłat manipulacyjnych.
Od 6 października 2023 roku obowiązują dodatkowe sankcje na wyroby stalowe i żelazne. Ministerstwo Finansów wskazało, że przy imporcie takich produktów niezbędne jest przedstawienie dokumentów potwierdzających pochodzenie surowców – szczególnie w zakresie wykluczenia ich rosyjskiego źródła.
Sankcje obejmują zarówno produkty końcowe, jak i półprodukty wykonane ze stali i żelaza. Zakaz dotyczy importu towarów wytworzonych w państwach trzecich (np. w Chinach), jeśli w procesie produkcji użyto rosyjskiej stali lub żelaza.
Do procesów, które nie zmieniają pochodzenia surowca, należą m.in.:
Produkty wymienione zostały w grupach 72 i 73 Nomenklatury Scalonej (CN). Obejmują m.in.: żeliwo i stal niestopową, wyroby walcowane, pręty, druty, rury, łączniki, elementy konstrukcyjne, łańcuchy, zbiorniki czy nawet niektóre narzędzia kuchenne i sanitarne. Podstawę prawną stanowi rozporządzenie Rady UE nr 2023/1214 z 23 czerwca 2023 roku (załącznik XVII).
Importerzy muszą przygotować i okazać przy odprawie celnej dokumenty potwierdzające pochodzenie surowców:
Dodatkowo obowiązuje kod dokumentu Y824 w zgłoszeniu celnym dla wyrobów stalowych i żelaznych.
Nowe regulacje łączą się również z obowiązkami sprawozdawczymi w ramach CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism). Importerzy muszą raportować towary objęte mechanizmem w deklaracjach kwartalnych (zgodnie z rozporządzeniem PE i Rady (UE) 2023/956 z 10 maja 2023 roku).
Rynek chiński jest często źródłem produktów, które mogą naruszać znaki towarowe, patenty lub inne prawa własności intelektualnej. Jako importer musisz upewnić się, że sprowadzany towar:
Jeśli Twoja partia towaru zostanie uznana za podrobioną, zostanie zarekwirowana i zniszczona, a Ty możesz ponieść odpowiedzialność cywilną (odszkodowanie na rzecz właściciela marki) oraz karno-skarbową. Dlatego nigdy nie importuj np. markowej odzieży, perfum, elektroniki bez autoryzacji producenta. Nawet jeśli to nie podróbki, a tzw. „przeznaczone na inny rynek oryginały” (bez zgody właściciela na sprzedaż w UE), również mogą zostać uznane za naruszenie – to tzw. parallel import ograniczony zasadą wyczerpania praw w EOG. Bezpieczniej jest trzymać się produktów, do których masz prawa lub które nie są chronione znakiem/patentem.
Gdy sprowadzasz np. części zamienne, upewnij się, że nie naruszają patentów; gdy importujesz zabawki z postaciami z bajek – czy producent ma licencję na użycie wizerunku itd.
Jeśli sprowadzisz produkt niespełniający norm (np. bez CE, przekraczający normy chemiczne, niespełniający wymogów EMC itp.), towar może nie zostać dopuszczony do obrotu.
Konsekwencje to zatrzymanie towaru przez celników lub inspektorów, przymusowa utylizacja lub odesłanie towaru na Twój koszt, kary finansowe oraz straty biznesowe. Przykład: importer sprowadził partię zabawek bez oznaczenia CE ani polskich ostrzeżeń – towar został zatrzymany, a importer musiał zorganizować zniszczenie całego ładunku na swój koszt i zapłacić karę administracyjną.
Tego typu ryzyko ograniczysz poprzez staranny dobór dostawców i kontrolę jakości/zgodności (żądaj certyfikatów, sam testuj próbki). Weryfikuj dokumenty i certyfikaty przed wysyłką towaru z Chin, by uniknąć przykrej niespodzianki już w Polsce.
Więcej informacji o kontroli towaru w Chinach znajdziesz tutaj.
Przy imporcie towarów istnieje istotne ryzyko popełnienia błędów w dokumentach celnych, które mogą mieć poważne konsekwencje. Do typowych błędów należą:
Te działania (nawet nieumyślne) są sprzeczne z przepisami UE i prawa polskiego. Zgodnie z unijnym Kodeksem Celnym (UCC) importer jest odpowiedzialny za dokładność i kompletność danych w zgłoszeniu celnym.
Brak rzetelności może skutkować:
Przykład: importer zadeklarował, że wartość elektroniki jest o połowę niższa niż faktyczna. Celnicy porównali dane z cennikiem producenta, zażądali dopłaty cła i VAT, a także nałożyli karę administracyjną. Podobnie błąd w kodzie taryfowym może doprowadzić do niedopłaty i konsekwencji finansowych.
Jak zminimalizować ryzyko?
Jest to bardziej praktyczne ryzyko biznesowe, ale ma też wymiar prawny (np. dochodzenie roszczeń od dostawcy). Importując z daleka, narażasz się na to, że otrzymany towar będzie odbiegał jakością od próbek albo wręcz będzie wadliwy czy niezgodny ze specyfikacją.
Może się zdarzyć, że dostawca wyśle produkt inny niż zamówiony (np. gorszej jakości komponenty) lub część dostawy ulegnie uszkodzeniu w transporcie z powodu złego opakowania. Dlatego tak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie się umową handlową z chińskim dostawcą, w której określisz wymogi jakościowe, kary za ich niespełnienie, procedurę reklamacji itp.
Pamiętaj jednak, że egzekwowanie tych roszczeń od firmy w Chinach bywa trudne i kosztowne prawnie. Lepiej zapobiegać: przed wysyłką zlecić inspekcję towaru (tzw. pre-shipment inspection) poprzez niezależną firmę kontrolną w Chinach. Koszt kilkuset dolarów może uchronić Cię przed importem bubla wartego kilkadziesiąt tysięcy. Ubezpiecz także transport towaru (cargo insurance), by mieć pokrycie szkód w transporcie.
Towary z Chin zwykle potrzebują znacznie więcej czasu na dotarcie niż lokalne czy europejskie dostawy — wszystko zależy od metody transportu, portu, trasy i aktualnej sytuacji logistycznej. Oto realne ramy czasowe, które warto uwzględnić:
Jednak terminy te mogą się wydłużać z powodu szeregu czynników: korków portowych, opóźnień w dostarczeniu dokumentacji celnej, warunków pogodowych, problemów w transporcie lokalnym, sytuacji na świecie, itd.
Koszty frachtu też bywają bardzo zmienne. W okresach dużego popytu np. przed świętami — stawki kontenerów morskich mogą znacząco wzrosnąć. Podaż kontenerów, sytuacja w portach, kursy walut, ograniczenia albo utrudnienia logistyczne (strajki, obostrzenia, zmiany tras) — wszystko to przekłada się na wahania cen.
Aby ograniczyć ryzyko:
Handel międzynarodowy jest podatny na zmiany przepisów i sytuacji politycznej. Mogą pojawić się nowe cła lub podatki (np. UE może nałożyć cła antydumpingowe na określone towary z Chin – już teraz istnieje takie cło na rowery elektryczne, panele fotowoltaiczne, stal i inne produkty).
Jeśli importujesz towar objęty nagle cłem antydumpingowym – Twoja biznesowa kalkulacja może lec w gruzach. Może też dojść do napięć politycznych skutkujących embargo lub utrudnieniami (choć to mniej prawdopodobne z Chinami ze względu na ich rolę w handlu).
Warto trzymać rękę na pulsie – śledzić komunikaty Komisji Europejskiej o planowanych cłach ochronnych, monitorować wiadomości z zakresu międzynarodowej polityki handlowej. Na poziomie krajowym – przepisy celne i podatkowe też się zmieniają, np. zmiany stawek VAT, nowe obowiązki ewidencyjne (jak pakiet e-commerce w 2021 r.) itp.
Bądź na bieżąco z przepisami lub korzystaj z usług doradców, aby żadna zmiana Cię nie zaskoczyła.

Na zlecenie polskich przedsiębiorców weryfikujemy chińskich kontrahentów sprawdzając ich wiarygodność, dokumenty rejestrowe i faktyczne możliwości produkcyjne.
Koszty transportu towarów zależą od wybranej formy przewozu. Transport morski jest najtańszy, ale trwa najdłużej. Transport kolejowy to kompromis między ceną a czasem dostawy, natomiast transport lotniczy jest najdroższy, ale zapewnia najszybsze terminy dostaw. Do ceny należy doliczyć koszty transportu wewnątrz UE, cło oraz VAT, czyli procent sumy wartości celnej i kosztów dodatkowych. Towary zostaną dopuszczone do obrotu po spełnieniu wszystkich wymagań prawnych i formalności celno-podatkowych.
Faktura handlowa (Commercial Invoice) to dokument wystawiany przez sprzedawcę przy transakcjach międzynarodowych. Używa się jej przy odprawie celnej — na jej podstawie urzędy celne określają wartość towaru, stawki celne i podatki.
Czas dostawy z Chin zależy od metody transportu oraz trasy, ale można podać orientacyjne ramy: transport morski – zwykle 30-40 dni od załadunku do portu w Polsce, kolejowy 14-20 dni, transport lotniczy 5-10 dni.
Importując towary od chińskiego kontrahenta, trzeba zadbać o przygotowanie odpowiedniej dokumentacji. Do dokumentów standardowo wymaganych należą: faktura handlowa, packing list, dokumenty transportowe oraz dokumenty eksportowe od producenta. Zgłoszenia celnego dokonuje się elektronicznie w systemie, a wysokość opłat wylicza się na podstawie wartości celnej i kosztów związanych z przewozem towarów.
W przypadku importu żywności, wyrobów mających kontakt z żywnością oraz produktów pochodzenia zwierzęcego konieczne jest dokonanie granicznej kontroli sanitarnej. Produkty pochodzenia zwierzęcego podlegają szczególnie rygorystycznym przepisom – dotyczy to m.in. mięsa, nabiału, olejów pochodzenia zwierzęcego, wosków pochodzenia zwierzęcego, a także przetworzonych produktów pochodzenia zwierzęcego i gotowych tłuszczów jadalnych.
Każda partia takiej żywności musi przejść weterynaryjną kontrolę graniczną i zostać udokumentowana przez wspólnotowe świadectwo weterynaryjne wwozu. W przypadku kontroli sanitarnej urzędnicy sprawdzają m.in. ilości importowanych produktów, zgodność ze świadectwami, a w razie potrzeby zlecają badania laboratoryjne.
Import żywności różnego rodzaju, zarówno żywności pochodzenia roślinnego, jak i żywności pochodzenia zwierzęcego, wymaga spełnienia unijnych wymagań dotyczących jakości i bezpieczeństwa. Wszelka żywność importowana musi spełniać wymogi dotyczące higieny produktów spożywczych, a w przypadku uzasadnionego podejrzenia naruszenia norm – towary mogą zostać zatrzymane do czasu pomyślnej kontroli granicznej.
Importer, który chce rozpocząć import żywności, musi liczyć się z tym, że jest to szczególnie wrażliwa grupa produktowa, wymagająca dodatkowych dokumentów takich jak świadectwo jakości produktu czy wspólnotowe świadectwo weterynaryjne.
Aby bezpiecznie rozpocząć import żywności, warto współpracować wyłącznie z wiarygodnymi dostawcami i zadbać o prawidłowe udokumentowanie całego procesu. Należy dopilnować, aby proces importu towarów przebiegał zgodnie z zasadami jednolitego prawa importowego obowiązującego w UE oraz w oparciu o bazę osobnych umów zawieranych z dostawcami i spedytorami.
Przy imporcie żywności szczególnie ważne jest bezpieczeństwo produktu – oznacza to konieczność przeprowadzenia kontroli, gromadzenia wymaganych dokumentów i przygotowania się na sytuacje, gdy w przypadku podejrzenia lub przypadku kontroli sanitarnej urzędnicy zażądają dodatkowych badań i dokumentów.
Jeśli import dotyczy produktów pochodzenia zwierzęcego, obowiązują szczególnie rygorystyczne przepisy. Tego rodzaju towary – np. mięso, nabiał, przetworzone produkty pochodzenia zwierzęcego, oleje czy woski pochodzenia zwierzęcego – muszą przejść weterynaryjną kontrolę graniczną. Każda przesyłka wymaga wspólnotowego świadectwa weterynaryjnego wwozu oraz często dodatkowych badań laboratoryjnych, aby potwierdzić bezpieczeństwo żywności i higienę produktów spożywczych.
Dopiero po pomyślnej kontroli granicznej oraz sprawdzeniu dokumentacji towaru produkty mogą zostać dopuszczone do obrotu w Unii Europejskiej. W przypadku uzasadnionego podejrzenia naruszenia norm – towary mogą zostać zatrzymane lub zniszczone.
Oferujemy kompleksową obsługę importu — od wyszukania i weryfikacji dostawcy, poprzez przygotowanie dokumentów i kontrolę jakości, aż po transport oraz odprawę celną. Działamy na rynku od ponad 15 lat, dzięki czemu skutecznie pomagamy unikać typowych pułapek importowych, takich jak problemy techniczne, nieprawidłowa dokumentacja czy opóźnienia. Dysponujemy własną agencją w Chinach (Ningbo, prowincja Zhejiang), co zapewnia nam przewagę: lokalną kontrolę, możliwość przeprowadzania audytów fabryk, weryfikację kontrahentów oraz szybszą reakcję na ewentualne trudności.
Masz pytania dotyczące importu z Chin do Polski? Możemy Ci pomóc!
Nasz specjalista skontaktuje się z Tobą i udzieli wszystkich potrzebnych informacji.
W trakcie niezobowiązującej rozmowy telefonicznej możesz dowiedzieć się:
Wypełnij formularz, a skontaktujemy się z Tobą w ciągu maksymalnie 24h.